Na półce regału z książkami
W oprawie złotej, stoi zegar
Osadzony na imitacji murku
Z damą - siedzącą na nim.
Dama trzyma otwartą książkę
Na którą oczy są skierowane
A para gołębi z oprawy zegara
Patrzy na zaczytaną damę.
Ilekroć wzrok kieruję na zegar
Odczuwam coś nadzwyczajnego
Popadam w melancholie
I nawet wiem, dlaczego?
Budzi się we mnie uśpiona wena
Zagłębia się w moich myślach
Które pragną w strofach wiersza
Wyrazić własne moje przeżycia.
Ten zegar upływ czasu ukazuje
Dojrzałe przemyślenia ożywia
Z łatwością strofy wiersza dyktuje
Ujawniając niespełnione marzenia.